Sesja ciążowa Pauliny

Wypożyczyłam suknię, znalazłyśmy urokliwy park i zaczęłyśmy tworzyć. Już podczas sesji widziałam, że zdjęcia zapowiadają się ciekawie, ale jak zgrałam je na komputer… byłam oczarowana. A Tobie jak podobają się efekty?