Kijów, Czarnobyl, Prypeć

Do Kijowa i Czarnobyla wybrałam się we wrześniu z przyjacielem z liceum. To była ciekawa wyprawa. Zaskoczyła mnie różnorodność Ukrainy i otwartość ludzi, których spotykaliśmy.

Udaliśmy się wieczorem na spacer po Kijowie, metrem pojechaliśmy na stację, która brzmiała dla nas znajomo, a później szliśmy tam, gdzie coś nas przyciągało. Przy Pomniku Przyjaźni Narodów zbierali się w grupkach młodzi ludzie, ktoś grał na gitarze, ktoś śpiewał, było pięknie. 

Następnego dnia odwiedziliśmy Strefę Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Widok budzi szacunek do tak potężnej energii. Jeden błąd może zniszczyć tak wiele. Podziwiam jak zjawiskowo jak na tamte lata musiało wyglądać miasto Prypeć w czasach swojej świetności. 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *